Wojsko6 września 1939

Omyłkowe zestrzelenie „Karasia” nad seminarium

6 września 1939 r. polska artyleria przeciwlotnicza zestrzeliła nad Płockiem trzy samoloty niemieckie i — biorąc go za maszynę Luftwaffe — własny PZL.23B „Karaś” z lotu rozpoznawczego. Samolot spadł na gmach biblioteki Seminarium Duchownego. Zginęli ppor. Kazimierz Stangret i kpr. Janusz Sawicki; ocalał kpr. Walerian Nowakowski.

Rok1939
Lat temu87
KategoriaWojsko

Opis wydarzenia

W nocy z 5 na 6 września 1939 r. załoga PZL.23B „Karaś” dostała rozkaz rozpoznania mostów na Wiśle od Modlina do Włocławka, a następnie rejonu Ciechanowa — dla dowództwa Armii „Pomorze”. Ostrzeżono ją, by omijała Warszawę: groziła własna artyleria przeciwlotnicza. Chwilę po północy wystartowali ppor. obs. Kazimierz Stanisław Stangret (ur. 1917), kpr. strz. Janusz Sawicki (ur. 1919) i kpr. Walerian Nowakowski.

Nad ranem, około godziny 5, maszyna nadleciała nad Płock. Artylerzyści wzięli sylwetkę „Karasia” za samolot niemiecki. Pociski przebiły skrzydła i kadłub; pod skrzydłami pojawił się ogień. Nowakowski wyskoczył na spadochronie. Wrak wbił się w budynek biblioteki seminaryjnej (gmach nad nr 10, od strony tzw. Castel Gandolfo) i osunął się koło kuchni na plac św. Hieronima. Eksplodowały zbiorniki paliwa i amunicja pokładowa. Seminarium długo płonęło; ogień gasili klerycy, profesorowie, biskup Leon Wetmański i mieszkańcy.

W wraku znaleziono zmasakrowane ciała Stangreta i Sawickiego. Księża obiecali pogrzeb. Sawickiego odznaczono pośmiertnie Krzyżem Walecznych.

Tego samego dnia obrona przeciwlotnicza zestrzeliła także trzy samoloty niemieckie. Gen. Władysław Anders zanotował: „Strącamy 4 samoloty, w tej liczbie niestety jeden własny”. Był to szósty dzień wojny; poprzedniego dnia bomby Luftwaffe uszkodziły katedrę.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Prosimy o kulturę i merytorykę. Nie publikujemy treści niezwiązanych z wydarzeniem.