Wojska austriackie zajmują Kępę Tokarską – Polacy wypierają nieprzyjaciela w bitwie pod Tokarami
14 maja 1809 roku, w trakcie wojny polsko-austriackiej, oddziały austriackie dokonały desantu i zajęły Kępę Tokarską na Wiśle, zagrażając przeprawie i miastu Płock. W nocy z 14 na 15 maja polskie siły lokalne — złożone z regularnego wojska, Gwardii Narodowej i uzbrojonych ochotników — przeprowadziły zdecydowany kontratak i wyparły Austriaków z wyspy. Epizod ten, choć niewielki w skali całej kampanii, stał się symbolem obywatelskiego zapału i skutecznej obrony północnego kierunku Księstwa Warszawskiego.

Wojsko · 14 maja 1809
Opis wydarzenia
W maju 1809 roku, po zajęciu Warszawy przez Austriaków, korpus arcyksięcia Ferdynanda d’Este prowadził działania na północy, dążąc do opanowania Torunia i przecięcia linii komunikacyjnych Księstwa Warszawskiego. Jednym z kluczowych punktów była przeprawa wiślana w rejonie Płocka.
Rankiem 14 maja 1809 r. (ok. godz. 3.30) austriacki desant liczący ok. 150–300 żołnierzy piechoty (według niektórych relacji wsparty artylerią i kawalerią) pod dowództwem gen. Geringera zajął Kępę Tokarską. Celem było opanowanie wyspy, zbudowanie mostu pontonowego i sforsowanie Wisły, co umożliwiłoby atak na Płock od wschodu.
Przeciwko nim stanęły znacznie słabsze, ale zdeterminowane siły polskie: kompania 8. pułku piechoty, płocka Gwardia Narodowa oraz ochotnicy i rekonwalescenci ze szpitala wojskowego (w tym ranni spod Raszyna i innych bitew). Łącznie ok. 400 obrońców. Walka trwała przez cały dzień 14 maja, a decydujący kontratak przeprowadzono w nocy z 14 na 15 maja.
Polacy, wspierani przez cywilnych mieszkańców (m.in. sędziego trybunału Sendzimira i innych ochotników), wyparli Austriaków z kępy. Nieprzyjaciel poniósł znaczne straty — wielu żołnierzy zginęło, utonęło lub dostało się do niewoli. Akcja uniemożliwiła Austriakom sforsowanie Wisły w tym rejonie i zabezpieczyła Płock przed bezpośrednim zagrożeniem.
Prefekt departamentu płockiego Rajmund Rembieliński, który był świadkiem wydarzeń, opisał w raporcie do księcia Józefa Poniatowskiego niezwykły zapał obrońców — od regularnych żołnierzy po cywilów chwytających za broń. Bitwa pod Tokarami, choć epizodyczna, podniosła morale mieszkańców regionu i pokazała skuteczność lokalnej obrony terytorialnej w kampanii 1809 roku.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz
Tego dnia w historii
Inne wydarzenia 14 maja
Odkryj kolejne rozdziały historii Płocka z tego samego dnia.
Zmarł ks. Karol Gustaw Manitius, płocczanin, superintendent generalny (biskup krajowy) Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego
14 maja 1904 roku w Warszawie zmarł ks. Karol Gustaw Manitius (ur. 1823 w Płocku) – wybitny polski duchowny ewangelicki, który przez wiele lat pełnił funkcję superintendenta generalnego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Królestwie Polskim. Pochodzący z Płocka pastor był ważną postacią życia religijnego i społecznego polskich ewangelików, działaczem na rzecz polskości w Kościele oraz tłumaczem i wydawcą literatury religijnej. Jego śmierć zakończyła długoletnią służbę jednemu z najwyższych urzędów w polskim luteranizmie przełomu XIX i XX wieku.
Zmarł Mieczysław Bem, płocczanin, jeden z twórców harcerstwa na ziemiach polskich.
14 maja 1926 roku w Warszawie, w trakcie zamachu majowego, zginął Mieczysław Bem – harcmistrz, kapral Wojska Polskiego i jeden z twórców harcerstwa polskiego. Pochodzący z Płocka działacz, który już w 1910 roku zakładał tu pierwsze drużyny skautowe, stracił życie pełniąc służbę sanitarną po stronie oddziałów marszałka Józefa Piłsudskiego. Jego śmierć była tragicznym symbolem ofiar przewrotu majowego i wielką stratą dla ruchu harcerskiego oraz społeczności Płocka.